201609.12
0
7

Konfiskata rozszerzona i konfiskata bez skazania

Marcin Górski, dr nauk prawnych, radca prawny, partner kancelarii

W DGP z 28 czerwca 2016 r. (nr 123/4270) ukazał się wywiad z wiceministrem sprawiedliwości, Panem drem Grzegorzem Warchołem (Strasburg dopuszcza konfiskatę rozszerzoną, str. B7), dotyczący projektowanej przez resort instytucji tzw. „konfiskaty rozszerzonej”, czyli przepadku mienia, co do którego oskarżony albo osoba trzecia dysponująca mieniem nie zdoła wykazać, że mienie to pochodzi z przestępstwa, a także „konfiskaty bez skazania”, czyli orzeczenia przepadku mienia w odniesieniu do osoby, której nie skazano prawomocnie za popełnienie przestępstwa. Sednem wywodu Pana ministra jest wykazanie, że instytucje te są dopuszczalne w świetle standardów międzynarodowych, w szczególności Europejskiej Konwencji, dlatego też zasadne jest ich wprowadzenie do polskiego systemu prawa.

Odnosząc się do tez przedstawionych przez Pana Ministra, wypada zacząć od refleksji, że z jakichś względów w wywiadzie nie pojawia się choćby wzmianka dotycząca tego, że 4 października 2015 r. upłynął termin implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/42/UE z 3 kwietnia 2014 r. w sprawie zabezpieczenia i konfiskaty narzędzi służących do popełnienia przestępstwa i korzyści pochodzących z przestępstwa w Unii Europejskiej (Dz. Urz. UE L 127 z 29 kwietnia 2014 r., str. 39). W piśmiennictwie sygnalizuje się problem niekompatybilności polskich przepisów z tą dyrektywą
(zob. np. A. H. Ochnio, Konfiskata korzyści z przestępstwa – nowe
rozwiązania w prawie Unii Europejskiej (część I)
, Prokuratura i Prawo nr 4/2016, str. 71-89). To dość znamienne, że przedstawiciel Rządu nie wspomina o tym, jakże istotnym, tle dla rozważań nad kształtem polskiej regulacji dotyczącej m.in. „konfiskaty rozszerzonej”. Wypada zasygnalizować, że pomimo Brexitu Unia Europejska nadal istnieje i w dalszym ciągu należy wykonywać zobowiązania wynikające z prawa UE.

W wywiadzie przytoczono informacje o imponującej liczbie orzeczeń ETPC, które mają potwierdzać tezę o dopuszczalności „konfiskaty rozszerzonej” i „konfiskaty bez skazania”. Niestety, jak zwykle, kiedy chodzi o interpretację przepisów, diabeł tkwi w szczegółach. Pan Minister wspomina np. o wyroku w sprawie Gogitidze i in. przeciwko Gruzji (wyrok ETPC z 12 maja 2015 r., skarga nr 36862/05), twierdząc, że zgodnie z tym orzeczeniem Konwencji nie narusza retroaktywne stosowanie domniemania prawnego, zgodnie z którym przyjmowano, że mienie pochodziło z przestępstwa korupcji. Tymczasem wyrok brzmi jednak „trochę” inaczej, co diametralnie zmienia ocenę dopuszczalności tego rodzaju regulacji. Oto w pkt. 99 wyroku czytamy:

„As to the applicants’ argument that it was arbitrary to extend retrospectively the scope of the confiscation mechanism to the property that they had acquired prior to the entry into force of the amendment of 13 February 2004, the Court observes at the outset that the amendment in question was not the first piece of legislation in the country which required public officials to be held accountable for the unexplained origins of their wealth. Thus, as far back as 1997 the Act on Conflict of Interests and Corruption in the Public Service had already addressed such issues as corruption offences and the obligation of public officials to declare and justify the origins of their property and that of their close entourage, subject to possible criminal, administrative or disciplinary liability the exact nature of which was to be regulated by separate laws governing breaches of those anti‑corruption requirements (…). That being so, it is clear that the amendment of 13 February 2004 merely regulated afresh the pecuniary aspects of the existing anti-corruption legal standards. Furthermore, the Court reiterates that the “lawfulness” requirement contained in Article of Protocol No. 1 cannot normally be construed as preventing the legislature from controlling the use of property or otherwise interfering with pecuniary rights via new retrospective provisions regulating continuing factual situations or legal relations anew (…). It finds no reason to find otherwise in the present case”.

A zatem ETPC nie potwierdził, wbrew twierdzeniu Pana Ministra, dopuszczalności retroaktywnego stosowania przepisu, lecz stwierdził, że przepis nie jest w istocie retroaktywny, skoro na nowo ujmuje takie normy, które już w systemie prawa funkcjonowały przed uchwaleniem tego przepisu.

W podobny sposób przywołano w wywiadzie wyrok ETPC w sprawie Phillips przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (wyrok z 5 lipca 2001 r., skarga nr 41087/98). Autor wypowiedzi wywodzi, że „dopuszczalne jest objęcie domniemaniem przestępczego pochodzenia mienia przed popełnieniem czynu – i to 6 lat wstecz”. A teraz spójrzmy w treść wyroku, którą warto przytoczyć in extenso (pkt 44):

  1. The Court notes that there was no direct evidence that the applicant had engaged in drug trafficking prior to the events which led to his conviction. In calculating the amount of the confiscation order based on the benefits of drug trafficking, therefore, the judge expressed himself to be reliant on the statutory assumption (see paragraph 13 above). In reality, however, and looking in detail at the steps taken by the judge to reach the final figure of GBP 91,400, the Court notes that in respect of every item taken into account the judge was satisfied, on the basis either of the applicant’s admissions or of evidence adduced by the prosecution, that the applicant owned the property or had spent the money, and that the obvious inference was that it had come from an illegitimate source. Thus, the judge found “real indications on the civil basis of proof” that the sale of the house to X had not been genuine and was instead a cover for the transfer of drug money (see paragraph 14 above). As for the additional GBP 28,000 which the applicant admitted receiving in cash from X, the judge said: “No sensible explanation for the involvement of [X] … was given to me at all, and it is impossible, in my judgment, to see any sensible reason other than that … it was a simple payment.” Similarly, when assessing the amount of the applicant’s expenditure on cars, the judge based himself on the lowest of the applicant’s estimates as to how much he had spent (see paragraph 16 above). Since the applicant was not able to provide any record explaining the source of this money, the judge assumed that it was a benefit of drug trafficking. On the basis of the judge’s findings, there could have been no objection to including the matters in a schedule of the applicant’s assets for the purpose of sentencing, even if the statutory assumption had not applied.

Trybunał Strasburski nie ocenił w istocie – i słusznie, bo sprawa tego nie wymagała –zastosowania domniemania (w polskim, projektowanym modelu, byłaby to „konfiskata bez skazania”), lecz przeciwnie: uznał, że sędzia na podstawie pełnego materiału dowodzącego pochodzenia z przestępstwa przyjął istnienie podstaw dla konfiskaty.

Przywoływanie wyroków dla wsparcia swoich tez wymaga dokładności i rzetelności. W przeciwnym razie autor wypowiedzi naraża się na udowodnienie, że manipuluje orzeczeniami, aby udowodnić tezę biegunowo przeciwną tej, która w rzeczywistości z nich wynika. Tworzenie szumu informacyjnego nie służy zaś profesjonalnej refleksji nad uwarunkowaniami kluczowymi dla prawidłowego skonstruowania regulacji. Szczególnie wysokie wymagania należy postawić Ministerstwu Sprawiedliwości, które niejako z urzędu jest powołane do dokładności w używaniu odniesień do dorobku orzecznictwa.



Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

3 × 1 =